Punkty ładowania pojazdów elektrycznych będą musiały być instalowane w nowych budynkach w Wielkiej Brytanii. Zgodnie z nowymi przepisami taki wymóg będzie obowiązywał od przyszłego roku. Takie rewelacje podał w niedzielnym oświadczeniu premier Boris Johnson.

  • Premier Wielkiej Brytanii zapowiedział, że stacje ładowania będą obowiązkowe w nowych budynkach
  • Zdaniem Borisa Johnsona, wprowadzenie nowych przepisów zapewni powstawanie ok. 145 tys. nowych ładowarek rocznie
  • Wielka Brytania chce w 2030 roku wprowadzić zakaz sprzedaży samochodów spalinowych

Obowiązkowe ładowarki w Wielkiej Brytanii

Premier Wielkiej Brytanii powiedział, że przepisy doprowadzą do instalowania ok. 145 000 dodatkowych punktów ładowania każdego roku w Anglii do 2030, kiedy to sprzedaż nowych samochodów z silnikami benzynowymi i wysokoprężnymi będzie zakazana. Wymóg będzie dotyczył nowych domów oraz budynków niemieszkalnych, takich jak biura i supermarkety. Dotyczyć to będzie również budynków poddawanych gruntownym remontom, które będą posiadały więcej niż 10 miejsc parkingowych.

Johnson miał ogłosić nowe przepisy w przemówieniu na dorocznej Konfederacji Przemysłu Brytyjskiego w poniedziałek.

Wielka Brytania i zeroemisyjność

Przyspieszenie inwestycji w infrastrukturę w celu ułatwienia przechodzenia na pojazdy elektryczne było jednym z elementów szeroko zakrojonego krajowego dokumentu strategii zerowej netto, który został opublikowany przez rząd brytyjski w zeszłym miesiącu.

Brytyjski premier Boris Johnson określił w nim swoje ambicje dotyczące zielonej rewolucji, która, jak ma nadzieję, zmusi kraje na całym świecie do zaprzestania uzależnienia się od paliw kopalnych

Johnson, który niegdyś wyrażał sceptycyzm co do zmian klimatycznych, przedstawił swoją 368-stronicową strategię zerowej emisji, jako dokument, który postawi Wielką Brytanię w awangardzie zielonych gospodarek.

– Wielka Brytania poprowadzi świat w wyścigu do zeroemisyjności netto. Chiny i Rosja podążają za nami z własnymi celami, a zielona technologia staje się światową normą – powiedział.

W 2019 r. Wielka Brytania została pierwszym członkiem Grupy Siedmiu głównych gospodarek uprzemysłowionych, które wyznaczyły cel zerowej emisji netto do 2050 r. Będzie to wymagało drastycznych zmian w sposobie podróżowania Brytyjczyków, ogrzewania domów i zużycia energii elektrycznej.

Zielona transformacja w Wielkiej Brytanii

Strategia to szereg długoterminowych obietnic, z których część zawiera zastrzeżenia co do przesunięcia piątej co do wielkości gospodarki świata w kierunku zielonych technologii, w tym przejścia na czystą energię elektryczną i niskoemisyjne ogrzewanie w brytyjskich domach. Strategia ma na celu zapewnienie 440 000 miejsc pracy i odblokowanie 90 miliardów funtów prywatnych inwestycji do 2030 roku. Ma ona również pomóc Wielkiej Brytanii w uzyskaniu przewagi konkurencyjnej w technologiach niskoemisyjnych, takich jak pompy ciepła, pojazdy elektryczne, wychwytywanie i składowanie dwutlenku węgla oraz technologiach wodorowych.

Brytyjski rząd zakłada, że ​​do 2035 r. Wielka Brytania będzie zasilana wyłącznie czystą energią elektryczną – pod warunkiem bezpieczeństwa dostaw”. Celem jest m.in. osiągnięcie 40 gigawatów (GW) energii wiatrowej z morskich farm do 2030 r.

Na koniec ubiegłego roku odnawialne źródła energii stanowiły około 40 proc. całkowitej energii elektrycznej wytwarzanej w Wielkiej Brytanii, a energia wiatrowa dostarczała około 24 proc. tej energii.

– Strategia powinna wygenerować nową i atrakcyjną formę wzrostu, ale inwestycje muszą być wspierane. Niektóre gospodarstwa domowe, szczególnie te o niskich dochodach, będą potrzebowały pomocy – mówił Nicholas Stern, ekonomista ds. klimatu i przewodniczący Grantham Research Institute.

Brytyjski rząd chce stworzyć cztery klastry składowania, wykorzystania wychwytywania dwutlenku węgla, wychwytując 20-30 milionów ton w całej gospodarce rocznie do 2030 roku.

W strategii stwierdzono, że obecne skoki cen gazu podkreślają potrzebę jak najszybszego odejścia od paliw kopalnych, ale przejściem należy zarządzać w taki sposób, który ochroni miejsca pracy, inwestycje i gwarantuje bezpieczeństwo dostaw.

– Rosnące ceny gazu wywierają obecnie presję na rachunki za energię, dlatego musimy poczynić pilne postępy w budowaniu sprawdzonej, niskoemisyjnej produkcji energii, która utrzymuje koszty na stałym poziomie i zapewnia bezpieczeństwo dostaw – mówi dla ReutersaSimone Rossi z EDF w Wielkiej Brytanii, firmy, która obsługuje krajową flotę elektrowni jądrowych.

Wiele brytyjskich elektrowni jądrowych starzeje się. Niektóre z nich są likwidowane wcześniej, niż planowano, a nowa elektrownia EDF w Hinkley Point C nie będzie działać jeszcze do 2026 roku. EDF planuje również budowę zakładu w Sizewell w Suffolk.

Rząd Johnsona powiedział, że wyda ostateczną decyzję inwestycyjną ws. kolejnej dużej elektrowni jądrowej jeszcze do końca trwania obecnego parlamentu. Uruchomi również nowy, 120-milionowy „fundusz na rzecz przyszłej energii jądrowej” dla przyszłych technologii jądrowych, w tym małych reaktorów modułowych, z wieloma potencjalnymi lokalizacjami, takimi jak Wylfa w północnej Walii.

Zobacz też:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz swój komentarz
Wpisz tutaj swoje imię